środa, 19 kwietnia 2017

Parzenica

Parzenica to wzór góralski . Kiedy moje siostrzenice ( bliźniaczki ) zaczęły pracować w tutejszym zakładzie produkującym firany i inne materiały zostałam zmuszona do odkurzenia mojej maszyny do szycia . Firany , firanki i firaneczki , zazdrostki , szarfy  i inne ... ufff.....
Któregoś razu kiedy dziewczyny miały kilka dni pracy na sklepie firmowym wybrałyśmy się z siostrą na kolejne zakupy. Dziewczyny już wypatrzyły "parzenicę" , a siostra już marzyła o obrusie. Oczywiście namówiła mnie bardzo szybko.

Obrusy prezentują się pięknie !  Kolor jasno-szary  idealnie wpasował się do mojego wnętrza. Przyszło mi na myśl , że może jeszcze poduszeczki... ? Oczywiście dla nas obu po dwie !.
 Kiedy zobaczyłyśmy ten sam materiał z barankami  to jus nie było odwrotu :)   Mamy po jednej podusi z barankiem , a z resztek jeszcze  uszyłam podusię dla mamy .
Przy  ostatnim remoncie  postawiłam na kolor ścian , który łączy się z każdym innym bez problemu. Na Boże Narodzenie były czerwone dodatki. Tym razem na Wielkanoc postawiłam na turkus. Wystarczy zmiana pledu ( ok.12 zł) turkusowe poszewki ( po 14 zł)  do tego jakaś świeczka i już !


Jestem z tej aranżacji  bardzo zadowolona.  Do tego jeszcze świąteczne niebieskie jajeczka w wazonie
którego podstawką jest... zegar kuchenny, a właściwie to co z niego zostało. Kupiony w "Agacie" był bardzo ładny , prezentował się świetnie , niestety chodził jak chciał... zżerał baterie
 w szalonym tempie  i późnił niesłychanie. Ciągła zmiana baterii i ciągle  zła godzina doprowadzały mnie do szału , a paragon gdzieś zgubiłam... Trudno. Trafił mi się inny , do tego radiowy , godzina idealna , bateria ciągle ta sama.  Szkoda mi było tej ładnej stalowej obudowy , szkła... Najpierw chciałam go wypełnić  koralikami , ale koszt spory... Szybko  stworzyłam coś innego ...

Stara kasza , ryż , jakieś płatki po terminie.... I już !  Trochę tylko musiałam zabezpieczyć folią  spód , żeby się coś nie wysypało : )   Teraz na święta wazon , ale potem stanie tam  doniczka z krotonem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz